Kolejka do kasy odstrasza gości

Kolejka rzadko oznacza, że obsługa jest wolna. Zwykle oznacza, że jedno miejsce w lokalu obsługuje trzy różne czynności naraz.

Przy ladzie dzieje się za dużo naraz

Lada w godzinach szczytu obsługuje jednocześnie wybór z karty, składanie zamówienia, płatność i wydanie. Trzy z tych czterech czynności wymagają uwagi jednej osoby, a tylko jedna wymaga, żeby gość i obsługa byli w tym samym miejscu.

Dokładanie osoby przy ladzie pomaga tylko chwilowo, bo wąskim gardłem zostaje przestrzeń, a nie ręce. Dwie osoby przy jednej ladzie zaczynają sobie przeszkadzać.

Rozdzielenie wyboru od odbioru

Gdy gość wybiera i płaci z telefonu, przy ladzie zostaje wyłącznie wydanie. Czas kontaktu z gościem spada z około dwóch minut do kilkunastu sekund, a kolejka przestaje rosnąć szybciej, niż się rozładowuje.

Efekt widać najmocniej nie w średnim czasie obsługi, tylko w szczycie: to tam kolejka wcześniej przekraczała próg, przy którym goście rezygnowali.

Jak sprawdzić, czy to Twój problem

Policz przez trzy dni, ile osób wchodzi do lokalu, i porównaj z liczbą paragonów w tych samych godzinach. Różnica większa niż kilkanaście procent w szczycie to prawie zawsze kolejka, a nie brak zainteresowania kartą.

Drugi sygnał to rozkład sprzedaży w ciągu dnia. Jeśli sprzedaż w szczycie jest płaska mimo większego ruchu, to znaczy, że lokal uderzył w sufit przepustowości lady.

Częste pytania

Czy nie wystarczy druga kasa?

Czasem tak, jeśli lokal ma miejsce i ruch przez cały dzień. Przy szczycie trwającym dwie godziny druga kasa stoi pusta przez resztę zmiany, a koszt obsady zostaje na cały dzień.

Ile trwa wdrożenie?

Karta z kodem QR działa tego samego dnia. Zamawianie i płatność warto włączyć po kilku dniach, gdy zespół zobaczy pierwsze zamówienia i przyzwyczai się do kolejki na ekranie.